packrafting iceland motoafryka motomongolia motogruzja motokarpaty motosyberia moto enduro travel motorcycle movie motorcycle DVD siberia africa russia mongolia Yamaha TT600R TT 600 R XT XT600 KTM LC4 KTM 640 Adventure Suzuki DR400Z DRZ 400 BMW GS Adventure Russia Mongolia Poland Ukraine Romania Turkey Sudan Egypt Kenia Ethiopia Uganda Tanzania Mozambik Zambia Namibia South Africa Russia Gruzja Georgia Azerbejd?an Azerbeijan Armenia Turkmenistan Uzbekistan Kirgizja Kirgistan Tad?ykistan Tajikistan Kazachstan Kazakhstan Mongolia Russia Magadan Anadyr enduro offroad off-road mondo enduro mondoenduro terra circa terracirca long way round long way down longwayround longwaydown

Koniec - wycieczka trwala 91 dni(MotoSyberia) + 62 dni(Reaktywacja)


 Gdzie, Wizy i inne

 
2009.Gdzie?
2009.Wizy, papiery, pozwolenia

2007.Gdzie?
2007.Wizy, papiery, pozwolenia

MotoSyberia Reaktywacja 2009

 2009.Gdzie?

Celem tegorocznej wycieczki jest przejazd na motocyklach z Magadanu na Czukotkę zachaczając o północną Kamczatkę. Mamy również cel naukowy: badanie wpływu błota na cerę samca średnio-owłosionego. Projekt jest dotowany przez Unię Europejską.

Zaczynamy tam gdzie skończyła się MotoSyberia 2007, czyli teletransportujemy się w iście szatański sposób z całym sprzętem do Magadanu.
Pierwszą częscią teletransportu zajmie się Wojtas (z MotoAfryki), a drugą już sam szatan, bo to nie pojęte aby taka ilość żelastwa od tak poderwała się nagle w powietrze. Po wylądowaniu w Magadanie udajemy się prosto do Chińskiej knajpy, gdzie można zjeść iście cudną świnkę w sosie słodko-kwaśnym.

Dalej prujemy do Omsukchan, chociaż fajnie byłoby załatwić jakąś lawetę, żeby nie tracić kostek i spokojnie strawić słodko-kwaśną świnkę.

W tych rejonach latem robi się piekielnie i nie ma żadnego ruchu lądem. Bagna, rzeki, przesympatyczne komarki i niedźwiedzie. Zimą też jest tu spokojnie. Cały ruch na Czukotkę odbywa się zimnikiem po Kołymie i dalej północną częścią Czukotki, a nie przygotowuje się zimników prowadzących tędy na Kamczatkę.

Będziemy chcieli zachaczyć o 2 wioski: Evensk i Kamenskoye. Wioski te mają kontakt ze światem drogą morską i drogą powietrzną. Do 2007 amerykanie budowali co roku zimnik z Omsukchan (kier. północno-wschodni) do kopalni złota. Stamtąd można było dostać się do Evenska.

Udało mi się skontaktować ze specami tego regionu (myśliwi, kierowcy jeżdżący zimą do kopalni Kubaka) i każda taka rozmowa kończy się smutnym stwierdzeniem "Malciki, nie macie szans dojechać nawet do Evenska". Znalazłem na to sposób: przestać kontaktować się z tubylcami. Unikać tego drażliwego tematu. Alleluja i do przodu!

Plan minimum: Omsukchan - Evensk

Evensk wydaje się tak blisko, że musimy tu dotrzeć. Może być nawet z buta z moto na plecach.

Plan orgazm 1: dotrzeć do północnej Kamczatki (Koriacki Okręg Autonomiczny)

Odcinek Evensk (a właściwie Gizhiga) - Kamenskoye wydaje się najtrudniejszy z tych wszystkich trudnych odcinków jakie mamy do przejechania. A i tak będzie trudniej niż mi się wydawaje. Ile razy? Tego pierwsza dowie się moja Matka drogą satelitarną.

Plan wielokrotny orgazm: A) dotrzeć do Czukotki, B) ewentualnie na południe Kamczatki

Nasze problemy na lato 2009 to:
- bagna (to jest fuj fuj i nawet nie chce o tym myśleć)
- rzeki, but I mean RZEKI; kombinujemy w tej sprawie; mamy parę pomysłów: Grzesiek chętnie zgłosił swojego KATa do Big Water Tests;
- paliwo - jak by nie liczyć za mało; Grzesiek jest chętny aby ewentualnie skoczyć z buta do Evenska lub Kamenskoye i donieść; wogóle chłopak jest strasznie napalony;
- jedzenie - jak by nie liczyć za mało; a kocham jedzenie nad wszystkie szatańskie pokusy; wieziemy ze sobą suche żarcie no i może uda się jakąś rybkę w końcu złowić;
- niedźwiedzie - co? a kysz niedźwiady! psss...

Mamy jeszcze klika planów awaryjnych. Jedno jest pewne. Będzie błoto, błoto, błoto, błoto, błoto, błoto, błoto, błoto wymieszane z samczym cuchnący potem. Ta ogólna niewiadoma tego co nas czeka jest bardzo bardzo, a nawet BARDZO podniecająca.

 2009.Wizy, papiery, pozwolenia

Tym razem nie było za dużo papierkowej roboty. Potrzebujemy tylko 3 miesięczną wizę do Rosji i pozwolenie na wjazd na Czukotkę. Będzie tylko trochę zabawy z organizowaniem całego transportu.

MotoSyberia 2007

 2007.Gdzie?

Ekipa Enduro Nie Penia® rusza na kolejną ekscytującą wyprawę:) W końcu kierunek Magadan, a jak Matuszka Rasija będzie łaskawa to nawet ciut ciut dalsze. Dawno dawno temu po obejrzeniu filmu "Mondo Enduro/Syberia" i przeczytaniu "Przez Syberię na gapę" Koperskiego wiedziałem, że muszę tam pojechać.
Najpierw jedziemy przez Ukrainę do naszych znajomych w Gruzji (motoenduro.pl/gruzja) skosztować wina po zeszłorocznych zbiorach. Poszwendamy się po okolicy (Armenia, Azerbejdżan) w poszukiwaniu Arki Noego. Jedząc kanapki z kawiorem i pijąc szampanskoje popłyniemy przez Morze Kaspijskie do Azji Centralnej. Wskakujemy na jedwabny szlak i jedziemy do Turkmenistanu, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Kirgistanu i największego eksportera potasu na świecie - Kazachstanu. Poszukamy trochę błota w Mongolii, tym razem północnej (motoenduro.pl/mongolia). Błota nigdy za wiele, więc jedziemy dalej na Syberię i spróbujemy dojechać przez Jakuck i Magadan na koniec świata - na Czukotkę.
Ruszamy w czerwcu 2007 i czeka nas jakieś 3-4 miechy "ciężkiej pracy";)
Jedziemy na pięknych pomarańczowych KTM-ach 640 Adventure.

Trase można podzielić na 3 logiczne odcinki:
-turystyczna z Odessy do Kazachstanu
-offroadowa przez Mongolie i wschodnią Rosję do Magadanu
-wyprawowo-sportowo-offroadowa z Magadanu do Anadyru

Trasa MotoSyberia2007



 2007.Wizy, papiery, pozwolenia...

Ukraina - nie nada

Gruzja - nie nada

Armenia - wiza na granicy

Azerbejdzan - wiza turystyczna w ambasadzie w W-wie; chodza ploty ze lepiej miec wize tranzytowa, bo z turystyczna trzeba placic jakas kaucje za moto; ale do Turkmenistanu potrzebujemy tranzytowa, wiec jednak bierzemy tourist; will see; kurier IN, osobiscie OUT;

Turkmenistan - bez biura/ochrony przejazd tylko z wiza tranzytowa; ambasada Moskwa/Berlin (w Moskwie b. ciezko; nam sie nie udalo, za to w Berlinie bez problemow; czas oczekiwania 10-14 dni);

Uzbekistan - potrzebne LOI; ambasada w W-wie; niby tylko osobiscie IN/OUT, ale da rade przez stud-tour

Tadzykistan - potrzebne LOI; ambasada w Moskwie;

Kirgistan - nie nada;

Kazachstan - potrzebne LOI; ambasada w Warszawie; osobiscie;

Mongolia - ambasada w Warszawie; kurier;

Rosja - TODO wielokrotna;

Czukocki Okręg Autonomiczny - pozwolenie na wjazd na Czukotke przez uprawnione biuro podrozy; trwa to ~6 miesiecy; polecam:

DIANA CLUB - mozna tutaj zalatwic pozwolenie na wjazd na Czukotke; Firma zajmuje sie tez organizowaniem polowan na Czukotce. Bardzo sympatyczni i pomocni ludzie. Specjalisci od wszystkiego co zwiazane z Czukotka i niedzwiedziami.


Koriacki Okręg Autonomiczny - nie nada;


Licznik odwiedzin: [442525]...